Popularność past wybielających zęby znacząco wzrosła w ostatnich latach. Nieustannie jesteśmy atakowani reklamami  past o niezwykle cudownych właściwościach wybielających. Niektóre gwarantują niebywałe efekty w równie niebywale  krótkim czasie! Jak to? Co to? Magia?

Zachwycające efekty już w kilka dni!

Jak to możliwe, że nalot i przebarwienia „zbierane” latami znikną po upływie tygodnia czy dwóch? – zastanawiasz  się oglądając kolejne, nowe reklamy super efektywnych past wybielających. Nie da się ukryć, że takie oferty kuszą,  a tego efekty są widoczne po ilości opakować jakie w oka mgnieniu znikają ze sklepowych półek. W końcu każdy chce  usunąć przebarwienia szybko i to bez wizyty u dentysty. Tymczasem nie każdy wie, jak na prawdę działają takie  pasty i ta cała niewiedza, często przypłacana jest częstszymi wizytami u stomatologa i bolesnymi zabiegami.

Jak działają powszechnie znane pasty wybielające?

Większość łatwo dostępnych past o działaniu wybielającym działa na zasadzie abrazji – czyli mechanicznego  ścierania osadu z powierzchni zęba. Oczywiście każda pasta ma inny współczynnik ścieralności, a co za tym idzie  jedne są bardziej inne mniej drastyczne. Nie podlega jednak wątpliwości, że nieumiejętne stosowanie past  wybielających (szczególnie tych o wysokim wskaźniku ścieralności) może przynieść więcej problemów niż korzyści.

Stosowanie past wybielających przy wrażliwych zębach

Z uwagi na fakt, że większość past opiera się na mechanicznym usuwaniu osadu, przy wrażliwych zębach należy  zwrócić szczególną uwagę na to jaką pastę wybieramy. Warto tutaj także nadmienić, że tego rodzaju pasty  wybielające nie powinny być stosowane na co dzień, a jedynie stanowić formę terapii. Niemniej jednak należy  pamiętać, że zwykłe pasty wybielające nie usuną przebarwień, które są wbudowane w strukturę zęba, a jedynie osad  zebrany na jego powierzchni.